sobota, 17 listopada 2012

# 35.

byłam dziś w mieście po kurtkę. kupiłam taką beżową elegancką, podoba mi sie strasznie. nie jest długa, akurat do tyłka. za miesiąc mam sesje zdjęciową, koleżanka powiedziała, że chce mi zrobić zdjęcia.. dziś powiedziała mi jak mam sie ubrać - szpilki (te z poprzedniej notki), sweterek beżowy, kurtkę, jeansy, legginsy na zmianę, koszulę... to będzie tragedia, jestem za gruba na takie sesje -,- więc mam motywację, żeby schudnąć w miesiąc jak najwięcej.. dziś źle sie czuje.. słabo mi i nie dobrze. zjadłam tylko bułkę z serem ze sklepu i to wszystko na dziś. nawet nie wiem ile taka bułka ma kcal. wczoraj nie mogłam spać do 3.00 więc poszłam do kuchni żeby sie 'obejrzeć' podciągnęłam bluzkę do góry  i zobaczyłam wystające kości biodrowe i mocno wystają mi żebra, mogę je nawet policzyć *.* jaki cudem?! obojczyki też mi wystają. cieszę sie, ale nie rozumiem. może mam tak od zawsze? niektóre osoby mimo tego, że są przy sobie mają wystające kości..nie wiem, nie chce mi sie tego rozkminiać.. idę uczyć sie niemca, a potem poćwiczyć.
pa robaczki <3






2 komentarze:

  1. może wcześniej nie zwracałaś na te kości uwagi? a może zaczęły Ci teraz wystawać? widać efekty po prostu. nic tylko się cieszyć. :)
    powodzenia. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę Ci ;) ja dopiero zaczynam, miło by było jakbyś zajrzała do mnie :) http://granice-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń