niedziela, 18 listopada 2012

# 36.

dziś rano sie zważyłam, było 60,2 kg. troche dziwne, że tak szybko schudłam, ale się cieszę.
na obiad z siostrą postanowiłyśmy zrobić sobie kisiel. teraz muszę ogarnąć wszystkie lekcje, i po 16 jadę z przyjaciółką na lodowisko. czyli spale kcal, o tak ;) jak wrócę ( będzie tak po 18) zrobię sobie kawe i nic już nie zjem. chce zobaczyć już te 59! tak dawno nie widziałam piątku z przodu.. boże. będę taka szczęśliwa. jutro idę sobie kupić odżywkę do paznokcie bo strasznie mi sie łamią, do włosów też. 
muszę jakoś o siebie zadbać. w końcu sie ogarnęłam, tak sie cieszę. wczoraj nawet wieczorem ćwiczyłam. 
zrobiłam 100 brzuszków, 75x4 wymachów (w bok i przód), 50 przysiadów i rozciąganie. wiem, że to mało, ale zawsze coś, dobry początek. zrobiłam sobie listę ćwiczeń na miesiąc. na dole napiszę. poza tym to chyba jest okej, oprócz tego, kłóce sie z rodzicami, ale u nas to norma. chce zmienić swoje zachowanie wobec nich, chce pokazać, że jestem ambitna, tylko leniwa jeśli chodzi o naukę (oni o tym wiedzą), zmienię to. 
kiedyś byłam straszną lalunią, nie wychodziłam z domu bez makijażu i zachowywałam sie jak pustak, nie interesowałam sie niczym.. teraz mam w dupie makijaż, zrobiłam sie wrażliwa, uczuciowa, zależy mi na rodzinie, szkole, znajomych. chce zmienić swoje życie. chce uświadomić cioci z Niemiec, rodzicom, wszystkim, że potrafię. uda mi sie!

ćwiczenia.

200 brzuszków.
75x2 unoszeń (w bok)
50x2 na pupe.
50x2 na uda.
50 przysiadów.
rozciąganie.
wymachy 75x4 (bok, przód)
200 rowerków na leżąco.

bilans.

cappuccino 63.
kisiel 130.
cappuccino 63.
zielona herbata.
= 256 kcal.



2 komentarze:

  1. masz juz taki malutki krok do tych 59 kg:) wiec glowa do gory i realizuj swoj plan!:)

    OdpowiedzUsuń