wtorek, 9 października 2012

# 20.

ważę 62kg. nie cieszę sie, bo mogłoby być lepiej. choć po moim wczorajszym napadzie, jestem zdziwiona, że nie ma 65. dostałam wczoraj okres, dlatego ochotę na słodkie.. masakra. zjadłam 3 małe batony, kila ciastek, 3 naleśniki z dżemem, 5 kawałki chleba z dżemem i wędlina, kawałek chałki..  i ja sie dziwie, że jestem gruba -,- yhy. 
jest 12.15 i wcinam serek naturalny 0% Tutti - 140g/70kcal. 
nie jest źle. muszę sie dziś uczyć, bo mam sporo do nadrobienia, przez 10 dni nie było mnie w szkole. 
zaraz poćwiczę z Ewą, dopóki nikogo nie ma w domu. mam dwie godziny dla siebie, mniam. 
do końca października muszę, ale to muszę ważyć 58kg. zrobię wszystko, że tak było.

bilans :
serek naturalny Tutti - 140g/70kacal.

edit.


CHUDEGO KOCHANE! ; *

6 komentarzy:

  1. ja ja bym chciala miec juz tą 6 na przodzie!! i jestem na tej glupiej kapuscianej, wiec nawet nie wiesz jak bardzo mi slina kapala jak czytalam produkty ktore wymienilas, ale zaraz sobie uswaidomilam jak bardzo ci musialo byc po nich zle, i mi bylo by pewnie rownie niedobrze co tobie...
    wiec nie poddawac sie tlylko dązyc do tej 5 z przodu:)
    3maj sie:*
    +jestes y mnie w motylkach:*!

    OdpowiedzUsuń
  2. też ważę 62! i dupa nie chce ruszyć no! bleeee ; p ale damy radę! do końca października musi być piąteczka z przodu <3

    trzymaj się chudo ; *

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak piękny bilans ją luźniej pamiętam czy taki miałam w życiu *.* widzę że nie ja jedna mam taki głupie zachcianki przed okresowe. Trzymaj si i powodzenia w ochudzaniu :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Pełna motywacja! Super! Trzymaj się kochana i chudnij! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Obżeranie się... nie ma nic gorszego na świecie. Ale szybko się pozbierałaś i świetnie Ci idzie, trzymaj się i chudnij, będę wpadać:)
    http://aaamberglow.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. aj. szkoda.. teraz musi wszystko pójść już dobrze ;] kurde.. wszyscy tak polecają ćwiczenia z Ewą. może i ja kupię płytę? trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń