czwartek, 18 października 2012

# 23.

dzisiejszy dzień nie jest taki zły.. dostałam 4 z polaka. ale pod względem diety mógłby być lepszy.. 
waga rano pokazała 62. cieszyłam sie jak głupia, mimo, że to tylko 600 gram. ale zawsze coś.
dziś pani na biologii pokazała film o anoreksji O.o innych to obrzydziło, i wystraszyło. mówili, że takie ciało wychudzone jest ohydne, a ja uważam, że to piękne. ten film mnie zmotywował. nie wiem w sumie co tu jeszcze napisać.. hm? może to, że znowu zaczynam trenować, od jutra. w dupie mam moje problemy z kręgosłupem, mimo tego, że w przyszłości grozi mi operacja.. eee tam. podczas treningów spalam kalorie. a to jest najważniejsze, poza tym judo to moje życie, nie wyobrażam sobie zrezygnować z tego do końca gimnazjum. nie potrafię. zawsze mam na sobie dwie bluzki, grubą bluzę i judoge. kocham to. napiszę jeszcze, że jutro chyba będę cały dzień na jabłkach, takie oczyszczenie, a co. :) 

waga - 62 kg. 

bilans. 
grani (200)
2 bułki maślane (350) - mogłam zrezygnować -,-
2 kawałki chleba ciemnego (200)
pasztet na chleb (40)
troche jogurtu pitnego (40)
jogurt (150)
łącznie 980 kcal. O.o

JESTEM GRUBA, SŁABA, ŻAŁOSNA..
nienawidzę siebie, po chuj ja tyle wpierdalam?! 
TŁUSTA ŚWINIA!
* przepraszam za przekleństwa.

 ćwiczenia.

spacer 4 godz. 
spalone - 603 kcal.

mam nadzieje, że u was lepiej <3

1 komentarz:

  1. 600 gram to i tak sporo :))
    można było te bułki maślane zastąpić czymś innym, ale nie jest źle. jej. ja bym chyba sfiksowała jakbym przez cały dzień nie zjadła żadnego owocu, ani warzywa ;)
    p.s. kupiłam sobie to całe grani. skoro mówisz, że lepsze jest od zwykłego serka wiejskiego, to może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń