spotkałam sie jednak wczoraj z Patrykiem.. stwierdziłam, że nie widzę szans dla nas. to by nie wypaliło.
dziś spotykam sie z Kamilem, ale również jestem zdania, że raczej nic z tego nie będzie. w głowie siedzi mi cały czas Feisal. odliczam dni do ferii, gdy go znowu zobaczę, przytulę, pocałuje, czekam na ten jego słodki uśmiech i brązowe oczy. *___* nigdy nie sądziłam, że zakocham sie w niemcu. nigdy nie chciałam tam wyjeżdżać, a teraz? właśnie czekam na telefon od doradcy z europejskiego serwisu edukacji, który powie mi czy jest w Hamburgu szkoła dla mnie. bożę, tak się cieszę, oja. pisałam wczoraj z bratem Feisala, Karenem. napisał, że wszyscy tam za mną tęsknią, że mam najszybciej wracać do Niemiec, że Feisal powoli nie daje rady beze mnie. płakać mi sie chce, najgorsze, że nie mam tych cholernych 18 lat i nie mogę już wyjechać.. muszę czekać 2 lata, żeby na stałe sie tam przeprowadzić. w dupie mam zdanie rodziców, raz sie zgadzają, raz nie. powiedziałam im ostatnio, że jadę i koniec tematu. muszę oszczędzać kasę, bo euro troche kosztuje. muszę uczyć sie niemieckiego, bo inaczej sie z nimi tam nie dogadam, heh. jeszcze w wakacje dogadałam sie z ciocią, która mieszka w Pinnebergu obok Hamburga, że będę mogła u niej zamieszkać i chodzić do technikum tam, ale ostro sie z nią pokłóciłam i jakoś kontakt sie urwał. poza tym ona czepia sie o różne głupie rzeczy, i nawet nie mam ochoty z nią mieszkać, dlatego stwierdziłam, że dam sobie rade sama, nie potrzebuje czyjejś łaski.. chociaż raz dam z siebie wszystko, uda mi się! trochę sie rozpisałam, przepraszam. idę sie pouczyć niemieckiego. a, i zaplanuje sobie już bilans, bo potem nie będę miała czasu, żeby wejść. 3majcie sie chudzinki <3 miłego dnia. ; *
bilans.
jajecznica z dwóch jajek. (200)
zielona herbata z cytryną. x3
jabłka małe x4. (nie wliczam)
malutki kawałek schabowego (100)
malutki kawałek schabowego (100)
łącznie 300 kcal.
ćwiczenia.
spacer 3,5 godz.
spalone 772 kcal.
widzę się na ABC przerzuciłaś. niezłe wyzwanie.. powodzenia w każdym razie :)
OdpowiedzUsuńja bym nie była w stanie przenieść się do innego kraju tylko dla chłopaka, a przynajmniej nie teraz, a co dopiero dwa lata temu.
trzymaj się ;*
Powodzenia na ABC :) Trzymaj się! Chudnij! Ja całuję ;*
OdpowiedzUsuńtrzymam za ciebie mocno kciuki bys zobaczyla sie juz syzbko ze swoim ukochanym ;)
OdpowiedzUsuńtak to jest z tymi chlopakami.. sama mam pelno jakis dziwnych nie wyjasnionych spraw.
OdpowiedzUsuńa Co do wyjazdu za granice, to zycze Ci z całego serca abys tam wyjechala,bo tu-w polsce nie ma przyszlosci. Ja sama koncz liceum i wyruszam na podboj stanów:)
3maj sie
BOŻE , jaki piękny bilans *_*
OdpowiedzUsuńgratuluję !:3