hej piękne <3
co tam u Was? bo u mnie nawet okej, siedzę sobie w domu do piątku, lubię udawać, że jestem chora. wiem, że tak nie wypada, ale muszę odpocząć. dziś o 16 spotykam się z moim byłym.. pisał mi wczoraj, że sie zmienił, chce spróbować ułożyć sobie życie od nowa z kimś kto go uszczęśliwi. napisał, że ja dam mu to szczęście, że kumple i imprezy nie są już dla niego najważniejsze, że będąc ze mną będzie poświęcał mi czas i nie oszuka mnie. nie wiem czy mu wierzyć, za dużo razy mnie oszukał. poza tym chłopak z którym kiedyś kręciłam też chce się dziś spotkać, bo zależy mu na mnie : o żal, nie lubię takich sytuacji. nie wiem czy wgl nadal coś do nich czuje. mam czas do 15 żeby podjąć decyzje..
za godzinę idę robić obiad - naleśniki, bez twarogu. potem ten spacer, i o 18 mam trening judo. zawsze zakładam dodatkowe dwie bluzki i bluzę, żeby bardziej sie spocić. w sobotę mam zawody w Koszalinie, muszę być na podium, muszę.
także spale kalorie. idę sie trochę ogarnąć i pooglądać tv. a i stwierdziłam, że nie będę wliczała owoców i warzyć, no chyba, że mam głodówkę, to musi być 0 kcal. miłego dnia chudzielce! ; ***
bilans.
4 chrupkie. (80)
jogurt (69)
mini parówka (50)
2 naleśniki bez niczego. (300)
łącznie 439 kcal.
ćwiczenia.
2,5 godz spaceru.
2 godz treningu.
spalone 1785 kcal.
Świetny bilans! :D Super, że coś spaliłaś ;) Napisz jak poradziłaś sobie z sytuacją ;) Buziaki ;
OdpowiedzUsuń*
kłopotliwa sytuacja, mam nadzieje ze sie rozjasnilo ;)
OdpowiedzUsuńzrobisz co bedziesz uwazała za słuszne:) ale mowi sie ze drugi raz nie wchodzi sie do tej samej rzeki.
OdpowiedzUsuńa bilans idealny! pozazdroscic.
powodzenia na spacerze:)