nie byłam dziś w szkole, nie chciało mi się. o 12 pojechałam do koleżanki, pochodziłyśmy 2 godz na dworze, posiedziałyśmy u niej, ogólnie było okej, spaliłam 7 papierosów. nawet nie chciało mi sie wracać do domu.
zrobiłam lekcje, zaliczyłam kłótnie z mamą.. to staje sie męczące. wieczne awantury o gówna.
ogarnęłam dziś z jedzeniem, jest okej i mam nadzieje, że już tak będzie. o 20 idę sie przejść z kolegą na godz. dawno go nie widziałam i mamy sporo do nadrobienia.jestem zmęczona, najlepiej poszłabym spać i obudziła dopiero jak wszystko się ogarnie. nie mam już na to wszystko siły.
bilans.
zupka pomidorowa Vit (59)
jabłko (40)
1,5 naleśnika (300)
chrupkie (20)
dwa plastry pomidora (10)
łącznie 429.
ćwiczenia.
3godz spaceru.
spalone 662 kcal.



hej ; )
OdpowiedzUsuńWiem coś o tym,z tymi kłótniami z rodzicami.. ; /
Super bilans :)
trzymaj się chudo <3