niedziela, 30 września 2012

# 14.

cześć ; * 
wstałam, ogarnęłam sie , posprzątałam i teraz nie mam co ze sobą zrobić.. chyba będzie padało, poza tym jest strasznie zimno. byłam wczoraj na meczu, było świetnie, ale źle sie czułam. mam lekką chrype od darcia mordy. było sporo chłopaków, ale nie zwracałam na nich uwagi, nie miałam na to ochoty. zajęłam sie oglądaniem meczu i kibicowaniem. wygraliśmy 2:0. :) 
dobra, koniec gadania o gównach. zjadłam dziś o 10 jogobelle light ananasowa - 90kcal + kawałek chałki zwykłej - 50kcal. = 140. zaczynam od dziś ABC. wytrwam, muszę! dni głodówki zaplanuje sobie tak, żebym nie miała nawet czasu pomyśleć o jedzeniu. ale nie wiem czy wliczać owoce i warzywa.. chyba nie będę. - może w końcu uda Ci sie schudnąć świnkio pigi!
nie mam siły na ćwiczenia, nie wiem co jest. :c - albo po prostu nie chce Ci sie ruszyć tego tłustego dupska!
 zmierzyłam sie wczoraj.. to było straszne. dobra, idę poćwiczyć.
3majcie sie chudziutko! <3






3 komentarze:

  1. Ja do głodówki wliczam wszystko. Więc mój bilans to musi być zero. Napewno nie jest tak źle jak mówisz jeśli się zmobilizujesz dasz radę trzymam za cb kciuki

    OdpowiedzUsuń
  2. Wytrwaj! Trzymam kciuki! ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej. Super blog <3 Wierzę w Ciebie. Nie poddawaj się :*
    Zapraszam na mojego bloga:

    http://pro-ana-swiat.blogspot.pl

    LUB

    http://pro-ana-swiat.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń