czwartek, 13 września 2012

# 5.


 jestem gruba. żałosna. pusta. tępa. głupia. naiwna. leniwa. mogę tak w kółko, ale czy to coś da? 
czy wyzwiska zmienią moje podejście do diety, życia, rodziny i szkoły? czy to pomoże w realizacji marzeń? kto jak nie ja będzie walczył o moją przyszłość? chudość? moje ramiona są coraz większe. brzuch. nogi. łydki. palce. biodra. pupa. kolana. nie widzę już wystającego obojczyka. widzę tylko nadmiar tłuszczu, który się ze mnie wylewa.. może dlatego mój chłopak mnie olewa? przeraża go moja tusza. boje sie tego co będzie. dni, w których nie będę mogła sie powstrzymać żeby nie zjeść.. jestem żałosna. nic mnie już dobrego nie spotka..
chce umrzeć.

I NEED YOU ANA.




1 komentarz:

  1. Hej wpadłam na twojego bloga i strasznie mnie zaciekawił.
    Szczerze mówiąc wyzwiska nic nie dają, czasem nawet dołują. Twój chłopak olewając cie zachowuje się jak ostatni cham. Nie rozumiem takich-.-
    Trzymam za ciebie kciuki chudnij.
    Mój blog :http://moj-cichy-szept.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń