sobota, 22 grudnia 2012

# 51.

musiałam coś w sobie zmienić.. i pofarbowałam włosy, miały wyjść ciemne brązowe, ale są czarne. 
w sumie sie cieszę, dobrze sie w nich czuje. lepiej nie wspominam o diecie, szkoda gadać.. pare razy dzisiaj wylądowałam w nad kiblem i rzygałam.. pisze z D. przeprosił mnie za wszystko, jest inaczej, lepiej.  piszę, że chce żebym była tylko jego i wgl, ale nadal nie wie czego chce. stwierdziliśmy, że jak w wróci od taty to spotkamy sie pare razy i zobaczymy jak to będzie. wolę sie nie spieszyć. nie chce znowu cierpieć. 

jebać te sztuczne święta, sztuczne szczęście i sztuczną miłość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz