musiałam coś w sobie zmienić.. i pofarbowałam włosy, miały wyjść ciemne brązowe, ale są czarne.
w sumie sie cieszę, dobrze sie w nich czuje. lepiej nie wspominam o diecie, szkoda gadać.. pare razy dzisiaj wylądowałam w nad kiblem i rzygałam.. pisze z D. przeprosił mnie za wszystko, jest inaczej, lepiej. piszę, że chce żebym była tylko jego i wgl, ale nadal nie wie czego chce. stwierdziliśmy, że jak w wróci od taty to spotkamy sie pare razy i zobaczymy jak to będzie. wolę sie nie spieszyć. nie chce znowu cierpieć.
jebać te sztuczne święta, sztuczne szczęście i sztuczną miłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz